W dniu 4 lipca 2018 roku mija 84. rocznica śmierci dwukrotnej laureatki Nagrody Nobla, Marii Skłodowskiej-Curie. Uczona zmarła 4 lipca 1934 roku nad ranem w sanatorium w Sancellemoz w okolicy Sallanches, w Alpach Sabaudzkich. Przyczyną jej śmierci była białaczka, wywołana długotrwałą ekspozycją na promieniowanie substancji radioaktywnych.

       6 lipca noblistka została pochowana obok męża, Piotra Curie, w grobie rodzinnym w Sceaux, podczas skromnej i kameralnej uroczystości. Z polskiej rodziny Marii na pogrzeb przyjechali Bronisława Dłuska i Józef Skłodowski, siostra i brat uczonej, współtwórcy warszawskiego Instytutu Radowego, przywożąc każde garść ojczystej ziemi.

Fot. 1. Pogrzeb Marii Skłodowskiej-Curie. Sceaux, 6 lipca 1934. Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie Polskiego Towarzystwa Chemicznego

Siostra noblistki, Helena Skłodowska-Szalay, tak pisała o ostatnich miesiącach jej życia:

       W maju zaczęła silnie gorączkować: lekarze nie rozpoznali choroby, szukali jej w płucach i wysłali prawie umierającą w góry […] do sanatorium w Sancellemoz. Myśleli, że uzdrowi ją albo przynajmniej podtrzyma górskie powietrze. Niestety, omylili się, stało się inaczej. Z trudem niezmiernym udało się ją dowieźć żywą do sanatorium. Z początku nastąpiła lekka poprawa i gorączka trochę spadła. Maria mówiła: „Nie wyście mi pomogli, tylko góry, powietrze i słońce”.

       Krótka to była jednak poprawa. Po kilku dniach gorączka podniosła się powyżej 40 stopni. Ewa, która ją pielęgnowała, zwróciła się do profesora Rocha z Genewy z prośbą o natychmiastowe przybycie. Stwierdził on chorobę krwi, której przyczyną był rad.

       Wszelkie zabiegi okazały się spóźnione. Pomimo postawionej wreszcie właściwej diagnozy choroby, pomimo energicznego leczenia, nadludzkich wysiłków lekarzy – gorączka wzrastała. Stan stał się beznadziejny. Wpółprzytomna Maria mówi o swoich rozpoczętych pracach. Daje wskazówki co do prac laboratoryjnych, chwilami zdaje się jej, że robi jakieś doświadczenie. Porusza miarowo łyżeczką w filiżance z herbatą, biorąc ją widocznie za jeden z przyrządów laboratoryjnych. Nie chce już dalszych zabiegów lekarskich.

Helena Skłodowska-Szalay, Ze wspomnień o Marii Skłodowskiej-Curie, Warszawa 1958.

       W ostatnich chwilach życia towarzyszyła Marii Skłodowskiej-Curie jej młodsza córka, Ewa Curie. Za ostatnie zdanie wypowiedziane przez uczoną uważa się słowa: „Chcę, żeby mnie zostawiono w spokoju”.

       20 kwietnia 1995 roku trumny państwa Curie złożone zostały w paryskim Panteonie w geście najwyższego uznania dla ich dokonań.

Fot. 2. Uroczystość przeniesienia prochów Marii Skłodowskiej-Curie i Piotra Curie do Panteonu. Paryż, 20 kwietnia 1995. Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie Polskiego Towarzystwa Chemicznego

(d)