9 listopada w naszym muzeum odbył się wernisaż wystawy
Maria Skłodowska-Curie w walce o niepodległość ojczyzny

 

Wystawa czasowa Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie

9 listopada 2018 r.

Maria Skłodowska-Curie wyznawała zasadę nieangażowania się w kwestie polityczne. Jednak w okresie przed odzyskaniem przez Polskę suwerenności noblistka podjęła szereg działań na rzecz wsparcia dążeń niepodległościowych. Była członkinią zorganizowanej we Francji Grupy Polskich Demokratów, popierającej linię polityczną Józefa Piłsudskiego. Przez szereg dekad, służąc pomocą finansową i radą, angażowała się w dążenia mające na celu rozwój nauki polskiej.

Odkryty przez małżonków Curie w 1898 roku pierwszy pierwiastek chemiczny został nazwany polonem na cześć kraju pochodzenia Marii. W 1913 roku objęła ona honorową dyrekcję Pracowni Radiologicznej w Warszawie, kierując placówką z Paryża za pośrednictwem swoich uczniów. Maria Skłodowska-Curie była członkinią Generalnego Komitetu Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce. Jako znakomitość wykorzystywała swoją pozycję we Francji, by wspierać zbiórki funduszy dla Polski. 4 stycznia 1919 roku przywitała na dworcu liońskim oficjalną delegację Naczelnika Państwa Polskiego.

 

7 listopada obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Fizyki Medycznej. Data ta nie jest przypadkowa - to dzień urodzin najwybitniejszej polskiej uczonej, Marii Skłodowskiej-Curie. Jej odkrycia w dziedzinie fizyki oraz chemii w znaczący sposób przyczyniły się do rozwoju fizyki medycznej.

Z tej okazji Polskie Towarzystwo Fizyki Medycznej we współpracy z Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie zorganizowało wykład prof. Andrzeja Kajetana Wróblewskiego pt. Wielkość Marii Skłodowskiej-Curie.

Po wykładzie goście zaproszeni zostali do zwiedzenia muzeum oraz na pyszny tort.

W DNIU 7 LISTOPADA 2018 ROKU MIJA 151 ROCZNICA URODZIN MARII SKŁODOWSKIEJ-CURIE.

Postać i dzieło Marii Skłodowskiej-Curie może być inspiracją dla kolejnych pokoleń. Jej osiągnięcia świadczą bez wątpienia o wybitnych zdolnościach, wiedzy, ale również pracy nad sobą. laureatka dwóch Nagród Nobla mawiała: "W nauce nie ma rzeczy niemożliwych. Znaczenie mają pasja i wytrwałość w dążeniu do postawionego przed sobą celu." W roku 2018 obchodzimy 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Z tej okazji Muzeum
Marii Skłodowskiej-Curie przygotowało wystawę czasową pt. "Maria Skłodowska-Curie w walce o niepodległość ojczyzny". 
Na zapoznanie się z ekspozycją zapraszamy do Muzeum już od 9 listopada.   

W dniu 9 października o godz. 18.30 w Domu Spotkań z Historią przy ul. Karowej 20 odbyło się spotkanie w ramach organizowanego przez m.st. Warszawa plebiscytu na Warszawiankę Stulecia. Jedną z nominowanych do tytułu jest Maria Skłodowska-Curie. Gośćmi spotkania byli członkowie rodzin, przyjaciele i badaczki historii nominowanych kobiet. Plebiscyt organizowany jest w ramach stołecznych obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości − Warszawa Stolica Wolności oraz obchodów 100. rocznicy przyznania Polkom praw wyborczych. Wyniki plebiscytu zostaną ogłoszone 25 października podczas uroczystej Gali.

https://dsh.waw.pl/243-warszawianka-stulecia-spotkanie-drugie,mm

W dniach 21–30.09.2018 we współpracy z Instytutem Chemii i Techniki Jądrowej uczestniczyliśmy w XXII Festiwalu Nauki w Warszawie. Tematami przewodnimi tegorocznej edycji były sztuczna inteligencja, zmiany klimatyczne i stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Hasło festiwalu brzmiało: „Brak inwestycji w naukę to inwestycja w ignorancję”. Wśród blisko tysiąca spotkań organizowanych przez największe warszawskie uczelnie, instytuty badawcze i muzea w naszej ofercie festiwalowej znalazły się gry edukacyjne dla dzieci i młodzieży („Muzealne zabawy z Marią”), pokazy chemiczne („Promieniowanie wokół nas”, „W laboratorium chemika”), wykłady („Maria Skłodowska-Curie – symbol nieugiętości polskiego ducha w walce o niepodległość ojczyzny”, „Światopogląd Marii Skłodowskiej-Curie w perspektywie wybranych kontekstów społeczno-kulturowych”, „Krople wiedzy czyli ciekawostki i fakty o właściwościach wody”) oraz wykład połączony z pokazem („Produkty spożywcze okiem chemika”). Odwiedziło nas 440 osób. Dziękujemy i zapraszamy do udziału w kolejnych wydarzeniach!

         W dniu 20 lipca br. odwiedziła nas wycieczka z Północnej Afryki. Z odległej Algierii przybyła grupa nauczycieli i studentów z  Konstantyny. Wśród nich znajdowała się trójka laureatów olimpiady naukowej, organizowanej w lokalnych liceach przez  Sirius Astronomy Association. Na czele grupy stał profesor Jamal Mimouni z Uniwersytetu w Konstantynie, przewodniczący wspomnianej organizacji. Towarzystwo to co roku organizuje podobne olimpiady, w których jedną z nagród jest wyjazd naukowy. W tym roku za cel podróży została obrana Polska – kraj Mikołaja Kopernika i Marii Skłodowskiej-Curie. Nasze Muzeum było jednym z miejsc, które chcieli odwiedzić uczestnicy wyprawy. Nasi goście zapoznali się bliżej z miejscem urodzenia Marii Skłodowskiej-Curie oraz jej osobą, a także mieli okazję porozmawiać swobodnie z naszymi pracownikami na różne tematy nie tylko związane z Muzeum. Ta wizyta sprawiła nam wiele radości i mamy nadzieję, że naszym gościom również.

 

      W 1897 roku Maria Skłodowska-Curie wybiera jako temat rozprawy doktorskiej badania promieni wysyłanych przez sole uranowe, które zostały odkryte rok wcześniej przez Henri’ego Becquerela. Uczona postanowiła sprawdzić, czy poza uranem są jeszcze jakieś pierwiastki, które również wysyłają promienie Becquerela.

     Ledwie podjęłam szczegółowe badanie promieni uranu i toru, kiedy odkryłam nowe interesujące zjawisko. Miałam okazję zbadać sporą ilość minerałów […]. Niektóre z tych minerałów wykazywały aktywność trzy albo cztery razy większą, aniżeli wypadało z obliczeń dla uranu. […] Zastanawiając się nad [tego] przyczyną doszłam do wniosku, […] że musi istnieć w tych minerałach jakaś substancja nieznana, a bardzo czynna.

Maria Skłodowska-Curie, Autobiografia i wspomnienia o Piotrze Curie, Warszawa 2017.

      Należało zatem wyodrębnić z minerału hipotetyczny pierwiastek, którego jedyną znaną cechą było to, że wysyła promienie. Maria i Piotr metodami klasycznej analizy chemicznej jakościowej rozdzielają poszczególne frakcje i za pomocą czułej aparatury pomiarowej wyznaczają ich zdolność jonizacyjną. Poszukiwany pierwiastek powinien sygnalizować swą obecność wzmożonym promieniowaniem.

Zastosowana przez państwa Curie procedura badawcza była następująca:

Schemat wyodrębnienia polonu z blendy smolistej na podstawie K. Kabzińskiej

      Im bardziej jednak posuwała się nasza praca, tym wyraźniej stawało się widoczne, że nowy czynny pierwiastek znajdować się może tylko w bardzo minimalnej ilości, skąd wniosek, że jego aktywność musi być bardzo duża.

Maria Skłodowska-Curie, Autobiografia i wspomnienia o Piotrze Curie, Warszawa 2017.

Po kilku miesiącach badacze nie mieli wątpliwości, że w otrzymanym produkcie, zawierającym bizmut, znajdował się przepowiedziany pierwiastek, dużo bardziej aktywny od uranu i o wyraźnie określonych własnościach chemicznych.

      18 lipca 1898 roku małżonkowie Curie przedstawiają komunikat przed Francuską Akademią Nauk o odkryciu nowego pierwiastka.

     ...Przypuszczamy, że ciało, które wyodrębniliśmy ze smółki uranowej, zawiera nieznany jeszcze metal, zbliżony do bizmutu ze swoich właściwości chemicznych. Jeśli istnienie tego metalu się potwierdzi, proponujemy dla niego nazwę "polon" - od imienia ojczyzny jednego z nas.

Ewa Curie, Maria Curie, przekł. z jęz. fr. Hanna Szyllerowa, Warszawa 1997.

Wybór nazwy "polon" (Po, łac. polonium) dowodzi, że Maria, przyjąwszy obywatelstwo francuskie i poświęciwszy się całkowicie nauce, nie przekreśliła jednak w duszy dawnych patriotycznych umiłowań i ideałów. Nadając nowemu pierwiastkowi nazwę na cześć Polski, która była wówczas pod zaborami, liczyła na to, iż odkrycie nagłośni ten fakt na arenie międzynarodowej. Został on w ten sposób prawdopodobnie pierwszym pierwiastkiem, którego nazwa nosi w sobie wątek polityczny.

       Polon do dnia dzisiejszego to jeden z najrzadszych pierwiastków na świecie. W śladowych ilościach można go znaleźć w skorupie ziemskiej (w złożach rud uranu jako tlenek). Wytwarza się go również w reaktorach jądrowych poprzez bombardowanie bizmutu neutronami - jego światowa produkcja to zaledwie 100 gramów rocznie. Badania właściwości polonu „naturalnego” (Po-210) są bardzo trudne nie tylko że względu na ich małe ilości, ale też ze względu na silną promieniotwórczość - jest ok. 400 bardziej aktywny od uranu. Z tych powodów aż do 1944 roku chemia polonu była mało poznana.

Obecnie wiadomo, że polon to pierwiastek chemiczny należący do 16 grupy (tlenowce) leżący w 6 okresie w układzie okresowym, o liczbie atomowej 84, masie atomowej 210. Występuje w stanie stałym. Ma barwę srebrzystoszarą, o żółtym odcieniu i metalicznym połysku. Jego gęstość wynosi 9196 kg/m3. Wrze w temperaturze 962°C, a topnieje w 254°C. Wykazuje właściwości metalu. Bardzo dobrze przewodzi prąd elektryczny. Posiada 33 izotopy, z których najtrwalszy ma czas połowicznego rozpadu 102 lata (Po-209), ale nie występuje on naturalnie. Najtrwalszym naturalnie występującym izotopem jest Po-210, którego okres połowicznego rozpadu to 138,3 dni.

    Polon wprowadzony do organizmu poprzez inhalację, połknięcie lub absorpcję jest silnie toksyczny. LD50 dla polonu wynosi ok 1 µg, co czyni go ok. 250 000 razy bardziej trujący niż cyjanowodór. Toksyczne właściwości polonu związane są z jego rozpadem promieniotwórczym. Pierwiastek ten jest silnym emiterem promieniowania alfa – 1 mg polonu-210 emituje tyle samo cząstek alfa co 4,5 g radu-226. Emitowane przez polon promieniowanie alfa ma krótki zasięg i nie jest groźne jako zewnętrzne źródło promieniowania. Polon nie przenika przez skórę, a więc znajdując się na zewnątrz ciała nie stanowi tak wielkiego zagrożenia.

Sonia Cotelle (1896-1945) - jedna z ofiar zatrucia polonem

Jednak, gdy Po-210 dostanie się do organizmu, powoduje straszne spustoszenie. Cząstki alfa deponują całą swoją energię w otaczających komórkach, powodując uszkodzenie ich najważniejszych składników - białka i DNA. Uszkodzenie DNA może prowadzić do śmierci komórek lub zmian, które na poziomie całego organizmu mogą powodować występowanie niekorzystnych procesów, takich jak rozwój nowotworów. W historii znane są przypadki zatruć polonem. W 1927 roku asystentka Marii Skłodowskiej-Curie - radiochemik Sonia Cotelle ciężko zachorowała, prawdopodobnie zatruwając się roztworem polonu po przypadkowym jego połknięciu podczas pipetowania. Wróciła do sił, ale ten incydent zniszczył jej zdrowie. Bardziej znany przypadek pochodzi z listopada 2006 roku - wskutek doustnego podania soli polonu zmarł działacz polityczny Aleksander Litwinienko po przejściu ciężkiej choroby popromiennej.

 

 

Opracowała: dr Sylwia Noga

 

 

       W dniu 4 lipca 2018 roku mija 84. rocznica śmierci dwukrotnej laureatki Nagrody Nobla, Marii Skłodowskiej-Curie. Uczona zmarła 4 lipca 1934 roku nad ranem w sanatorium w Sancellemoz w okolicy Sallanches, w Alpach Sabaudzkich. Przyczyną jej śmierci była białaczka, wywołana długotrwałą ekspozycją na promieniowanie substancji radioaktywnych.

       6 lipca noblistka została pochowana obok męża, Piotra Curie, w grobie rodzinnym w Sceaux, podczas skromnej i kameralnej uroczystości. Z polskiej rodziny Marii na pogrzeb przyjechali Bronisława Dłuska i Józef Skłodowski, siostra i brat uczonej, współtwórcy warszawskiego Instytutu Radowego, przywożąc każde garść ojczystej ziemi.

Fot. 1. Pogrzeb Marii Skłodowskiej-Curie. Sceaux, 6 lipca 1934. Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie Polskiego Towarzystwa Chemicznego

Siostra noblistki, Helena Skłodowska-Szalay, tak pisała o ostatnich miesiącach jej życia:

       W maju zaczęła silnie gorączkować: lekarze nie rozpoznali choroby, szukali jej w płucach i wysłali prawie umierającą w góry […] do sanatorium w Sancellemoz. Myśleli, że uzdrowi ją albo przynajmniej podtrzyma górskie powietrze. Niestety, omylili się, stało się inaczej. Z trudem niezmiernym udało się ją dowieźć żywą do sanatorium. Z początku nastąpiła lekka poprawa i gorączka trochę spadła. Maria mówiła: „Nie wyście mi pomogli, tylko góry, powietrze i słońce”.

       Krótka to była jednak poprawa. Po kilku dniach gorączka podniosła się powyżej 40 stopni. Ewa, która ją pielęgnowała, zwróciła się do profesora Rocha z Genewy z prośbą o natychmiastowe przybycie. Stwierdził on chorobę krwi, której przyczyną był rad.

       Wszelkie zabiegi okazały się spóźnione. Pomimo postawionej wreszcie właściwej diagnozy choroby, pomimo energicznego leczenia, nadludzkich wysiłków lekarzy – gorączka wzrastała. Stan stał się beznadziejny. Wpółprzytomna Maria mówi o swoich rozpoczętych pracach. Daje wskazówki co do prac laboratoryjnych, chwilami zdaje się jej, że robi jakieś doświadczenie. Porusza miarowo łyżeczką w filiżance z herbatą, biorąc ją widocznie za jeden z przyrządów laboratoryjnych. Nie chce już dalszych zabiegów lekarskich.

Helena Skłodowska-Szalay, Ze wspomnień o Marii Skłodowskiej-Curie, Warszawa 1958.

       W ostatnich chwilach życia towarzyszyła Marii Skłodowskiej-Curie jej młodsza córka, Ewa Curie. Za ostatnie zdanie wypowiedziane przez uczoną uważa się słowa: „Chcę, żeby mnie zostawiono w spokoju”.

       20 kwietnia 1995 roku trumny państwa Curie złożone zostały w paryskim Panteonie w geście najwyższego uznania dla ich dokonań.

Fot. 2. Uroczystość przeniesienia prochów Marii Skłodowskiej-Curie i Piotra Curie do Panteonu. Paryż, 20 kwietnia 1995. Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie Polskiego Towarzystwa Chemicznego

(d)